Artyzm na zawołanie ?
Artystyczna fotografia ślubna na zawołanie?
Osiąganie efektów artystycznych / unikalnych w reportażach okolicznościowych jest niezmiernie trudne, ponieważ artystyczność jest poniekąd "wymuszana" od otoczenia w którym niekoniecznie dzieje się coś niezwykłego. Zdjęcia prawdziwie artystyczne przychodzą zwykle znienacka - zwykle wtedy kiedy nie mam przy sobie aparatu :). Jeśli chcę zobaczyć piękną sikorkę mogę zostawić w karmiku ziarna słonecznika a reszta nie do końca zależy ode mnie. Ptak przyleci lub nie. Wolę więc myśleć o reportażu kreatywnym gdzie wychodzę naprzeciw zdarzeniom i obserwuję je z różnych perspektyw a jeśli niezwykłość przyleci niczym zwabiona sikorka to pięknie. Dlatego też raczej nie myślę o sesjach plenerowych w kategorii ich artystyczności. Wierzę, że moje sesje są według mnie kreatywne natomiast ARTYZM przez mniejsze lub większe "A" pojawia się w niepozowanym reportażu z ukrycia. Ponadto, dobrze jest, jeśli potencjał kreatywności fotografa jest wzmocniony przez korzystną *dynamikę konkretnego wydarzenia i przez inne, częściowo niezależne od nas wydarzenia tego dnia.
Dobre Zasady dla Artystycznej Fotografii Ślubnej ?
Definiując reportażową fotografię artystyczną, jako umiejętność dostrzegania i niebanalnego rejestrowania subtelności “zdarzeń”, uważam, że artystyczna fotografia reportażowa jest możliwa. Nie sposób jednak uciec przed pytaniem o fizyczne granice realizacji artystycznej NA ZAWOLANIE. Nawet tak zawężona definicja sztuki fotograficznej pozwala uzmysłowić sobie, ze oto oczekuje się od fotografa kreatywności na zawołanie - w dniu kiedy nie ma słońca, kiedy brakło brązowego cukru do ulubionej kawy, a komputer zawiesił się tuż przed zapisaniem wielogodzinnej pracy. Zadając sobie pytanie o fizyczną możliwość “dostrzegania” na zawołanie zrozumiałem, że aby najlepiej wykorzystać naturalny potencjał kreatywności, muszę pracować zgodnie z dobrymi zasadami. Zasad jest kilka a pierwsza dotyczy ilości pracy. Człowiek kreatywny to człowiek wypoczęty – Przyjmuję tylko 2 zlecenia w miesiącu. Z przyjemnością opowiem Państwu o innych zasadach mojej pracy i Waszych zdjęciach!
*Dynamika wydarzenia sprzyja lub szkodzi fotografii
Rozumiem jako atmosferę wydarzenia społecznego, na którą wpływ ma wiele pozornie nieistotnych zdarzeń i przede wszystkim gotowość uczestników do rezygnacji z noszenia swoich ‘aktorskich masek’. Dla przykładu dynamika góralskiego wesela jest znacznie korzystniejsza niż ta, która towarzyszy przyjęciu zasiadających przy długim stole intelektualistów :o). Nie znaczy to, że nie da się dobrze sfotografować intelektualistów - jednakże o pewne zdjęcia jest wtedy znacznie trudniej.


